Witam Was. Dzisiaj postanowiłam w konću wziąć się do pisania. Bardzo przepraszam za tak długą przerwe, ale tak jakoś po powrocie z rekolekcji nie mogłam znaleźć czasu. Ale dzisiaj chciałam opisać pewne zdarzenie z rekolekcji, chce się z Wami podzielić pewnym "doświadczeniem". Posłuchajcie.:)
Wieczór, godzina około 20. Kościół, adoracja jak zwykle. Wpatruje się w monstrancje i rozmawiam z Bogiem oraz myśle "ciekawe co dziś wymyślą na modlitwie wieczornej....". Ksiądz klęka przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Po modlitwie do Ducha Świętego (dokładnie już nie pamiętam) kapłan wypowida słowa przebaczenia, mówi słowa przebaczam Ci tato, każdy po nim powtarza te słowa i w głebi duszy przebacza swojemu tacie. Słysze płacz, obok mnie osoba ma problem z przebaczeniem...a ja? Owszem powiedziałam "Przebaczam Ci tato", ale gdy uderzyło to we mnie...łzy...tato wybaczam Ci to, że wiele razy musiałam znosić to, że przychodziłeś pijany do domu, wybaczam to, że tyle łez wylałam przez ciebie...Kapłan tez coś mówi, ale do mnie to nie dochodzi...Nagle słysze dalej, "przebaczam Ci mamo". Nie tego dla mnie za wiele...Co ksiadz sobie myśli?Przecież to miała być zwykła modlitwa wieczorna...Wypowiadane słowa uderzają coraz z wiekszą siłą...tak wiele osób mnie zraniło, a ja klęcze przed moim Panem i im wszytskim przebaczam...tak po prostu...Na końcu, "Przebaczam sobie"...ja tak za wiele rzeczy sie obwiniałam...przebaczam....przebaczam takze Bogu...że mnie nie wysłuchuje(bzdura, On zawsze nas wysłuchuje!), przebaczam Bogu, że dał mi taką rodzinę, że nie doznaje miłości od moinch bliskich.....przebaczam....
I wiecie co gdyby nie wystawiony Najświętszy Sakrament, gdyby nie obraz Jezusa, który miałam przed oczami(Jezus patrzy się na mnie oczami pełnymi miłości, taki obraz mielismy w naszej kaplicy)...Gdyby nie Jezus, nie przebaczyłabym. Przecież On z krzyża przebaczył ludziom, którzy Go skazali na śmierć: "Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią"...Przebaczyłam i gdyby nie Bóg dalej trwałabym w nienawiści, a tak trwam w miłości Bożej, która mi wystarcza. Za tak piekną naukę przebaczania, która dał nam Bóg na krzyżu, dzieki Ci Panie!!!
Paulina:)
komentarze (0) | dodaj komentarz